6 lutego
Świat jest odbiciem stanu naszego umysłu
15.06.2010 godz. 12:38

Kiedyś, w książce pewnie uznanej przez większość za głupia i sentymentalną, przeczytałam "świat jest odbiciem stanu twojego umysłu". To nie było żadne filozoficzne dzieło - ot, książka Grocholi. Więc zlekceważyłam, jak lekceważę wszelkie przesłania zawarte w babskich czytadłach. Dopiero potem dotarła do mnie głęboka prawda zawarta w tym zdaniu.

Niektóre czytelniczki może pamiętają starsze powieści Małgorzaty Musierowicz i "Eksperymentalny Sygnał Dobra". Młodzi ludzie postanowili uśmiechać się do obcych, przypadkowo napotkanych ludzi i patrzeć, co z tego wyniknie. Wyniki były zastanawiające - jeśli uśmiech jest szczery, ten, do kogo się usmiechasz, uśmiechnie się też do ciebie.

Wiele razy wysyłałam sygnał dobra. Uśmiechałam się do pań na poczcie, ekspedientek w sklepie, urzędniczek w skarbówce - i wyobraźcie sobie, że najbardziej wkurzona, zła i nieprzystępna osoba stawała sie bardziej życzliwa, jesli witałam ja uśmiechem. Warunek był jeden - uśmiech musiał byc szczery. Musiałam czuć w sobie życzliwość do tej osoby. Jeżeli byłam zła i zdenerwowana, zły i nieprzyjemny stawał się mój rozmówca.

Szybko okazało się, że wewnętrzne przekonanie o czymś sprawia, że to coś się dzieje naprawdę. Nie tylko twój uśmiech wywołuje usmiech. Jeśli głęboko wierzysz, że dostaniesz sie na studia - dostaniesz sie na nie. Jeżeli wychodzisz z domu w radosnym nastroju, tramwaj przyjeżdża punktualnie, nawet deszcz nie jest tak dokuczliwy. Jeśli mówisz sobie, że ten obtarty palec nie boli tak bardzo, to on naprawdę nie będzie bolał.

Wiem, wiem, wkraczam tutaj w sferę myślenia magicznego, autosugestii etc. Ale co ja zrobię, że w moim przypadku to działa?

To teraz pozostaje tylko się usmiechnąć.

Dodaj komentarz

 

Komentarze (0)

Brak komentarzy