19 maja

(Nie) palić!

,,Nowelizacja ustawy antynikotynowej, wprowadzająca zakaz palenia m.in. w środkach transportu publicznego, na placach zabaw, na przystankach komunikacji miejskiej. Całkowity zakaz palenia obowiązuje też w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych dysponujących jedną salą." - art. Newsweek

Doprawdy, uroczo. Większość Polaków (jak wynika z sondaży) była za. Ja niezupełnie jestem. Nie, nie palę - przynajmniej nieczęsto. Popalam, to owszem. Rybka mi to, gdzie, bo i tak zawsze niepełnoletni muszą się ukrywać po wałach, śmietnikach czy zaułkach, co najzupełniej mi odpowiada. Dlaczego? Jeszcze jedna cecha indywidualizmu, wolności, niezależności (odsyłam do ,,Smrodu i pogardy" w opiniach czytelników Wyborczej). Pomaga się odstresować. Oczywiście, dlatego również najbardziej uzależnia.
Wiem, wiem. Zdaję sobie z tego sprawę. Szkoła, rodzice, wszyscy nam to wciąż powtarzają. Jednakże alkohol, papierosy, kawa: to wszystko są przecież nieodłączne atrybuty ludzi związanych z kulturą. Nie piszę tu o lanserach, po których od razu widać, że palą wyłącznie dlatego, że to jest ,,cool". Zresztą, liceum to czas, w którym próbuje się nowego jak najwięcej.
Ale do rzeczy: uważam, że to bardzo dobrze, iż nie wolno palić we wszystkich lokalach. Mi samej często dymek nad sąsiednim stolikiem przeszkadza (smród, nie chętka). Całe szczęście, że w lokalach, w których palenie jest równie naturalne jak oddychanie, tego nie ma. Przynajmniej na razie. Nie potrafię wyobrazić sobie krakowskiej ,,Alchemii" czy warszawskiego ,,Hard Rock Cafe" bez palaczy!
Denerwuje mnie, że te 5 stów, jakie palacz musi zapłacić w przypadku przyłapania, nie idzie np. na walkę z paleniem, a powinno. Mnóstwo osób chce się wyleczyć. Ja nie, bo nie mam z czego.
Na razie.
,,Palenie zabija". Ale od alkoholu też umierają ludzie, w dodatku więcej, wliczając ofiary wypadków samochodowych! Jeszcze nie słyszałam, żeby bierny od papierosa umarł, przynajmniej nie od razu.
Nie da się żyć razem tak, żeby jedna strona drugiej nie przeszkadzała. Ustawa byłaby ok, gdyby nie argumenty dot. jej wejścia. Że niby palacze są winni połowie zła tego świata? Że palenie jest be? Teraz są traktowani jako odstępstwo od normy.
Przepraszam bardzo, ale jak dla mnie, to palenie jest normą. Przynajmniej w środowisku, w którym się obracam.
I naprawdę, papierosy nie są najgorszym, co można palić.


poprawka: Poinformowano mnie, że jednak nie, w żadnym pubie nie można palic. Muszę to sama sprawdzic, bo ciężko mi w to uwierzyc. Ale jeśli to prawda...
Pozostawiam bez komentarza.
Ocena

Dodaj komentarz do dzieła

Zaloguj się, aby móc komentować.

Komentarze działa (0)

Brak komentarzy