ocalenie
Wieczorny blask zachodzących słów
Które darem były Twoim
Wskazały najmądrzejszą z dróg
Lecz i natchnęły gorzkim niepokojem
Szeptałeś o każdej złotej chwili
W której chowaliśmy się jak w grobie
A nasze myśli potajemnie gniły
I zmierzały ku innej wymarzonej połowie
Po co mi droga, którą wyznaczyłeś ?
Po co pragnienia urojone
Nie mną i mym odbiciem żyjesz
Inne i ciekawsze jest już westchnienie Twoje
Więc odejdź i daj pogrzebać siebie
Oddaj mi serce, które mi zabrałeś
Mym nowym życiem jest ocalenie siebie
I stanie się innym i odrębnym ciałem
Komentarze działa (0)
Brak komentarzy