nadwrażliwość
Wrosłeś we mnie śmiechem,
wrosłeś, puściły korzenie.
Gdzie Ciebie nie ma?
Czuję obecność w opuszkach palców,
w tęsknym spojrzeniu na przechodniów.
Oczy martwe szukają postaci.
Wilk to czy człowiek,
a cóż za różnica,
skoro ból niebytem sprawia.
Pisz, pisz dziewczyno
- papier jest cierpliwy...
Ostrożniej, chłodniej,
nabierz dystansu...
Pisz, lej atramentem łzy,
krzycz szlaczkiem słów
w klatce utkanej ze wspomnień.
Komentarze działa (0)
Brak komentarzy