Królu,
przed wyjazdem staję przed Tobą niepewnie,
motylą dłonią poznaję dotyk skóry twarzy,
biorę ją w posiadanie zmysłów,
udomawiam się w niej...
To ważny moment,
w płochliwym skupieniu doświadczam kim jesteś...
czytam z tęczówki śmiechy i żale,
spoglądam w ich studnię
- jak głęboka...
już wiem.
...jeszcze tylko lęk - co widzisz w odbiciu...
Monako czy nicość,
Monako czy zmiesz...
Kiedy zniknę panna nikt
będzie dzień zwyczajnie prosty
może mniej wygodny wyda się dom
może przez chwilę nikt nie poda soli
Kiedy zniknę panna nikt
zabraknie cienia na podłodze
nie potkniesz się o mój but
nie wyręczysz się mną w niczym
Lecz tak małe wydarzenie
zdziwi Cię błahością
kiedy zniknę panna nikt
będę dla siebie inną jakością
Przyjacielu przejrzysty,
przyjacielu cichy i trwały
jesteś przy mnie przez te wszystkie lata.
Jesteś radą, ciepłem, słowem,
jesteś mimo wszystko.
Brakuje mi Ciebie bliżej,
twego zrozumienia,
twojej spokojnej rady,
rozumiejącego spojrzenia,
utulenia bez podszewki seksu.
Ty to potrafisz.
Nie wyciągasz ręki do piersi
tylko słuchasz,
nie namawiasz do zdrady.
Jesteś ciepłem i lekarstwem:...
Kiedy się zjawiłeś myślałam, że jesteś
moją spadającą gwiazdą.
W pysze i próżności myślałam - dla mnie!
hola, hola moja pani!...
Zimny deszcz niespełnionej obietnicy
zmył głupawy uśmiech naiwności z twarzy:
być może gwiazda, być może spadająca...
W wypalonej iskierce siebie już nie widzę!
Te dwa kroki nad ziemią tak przyjemne,
idylla zmysłów, tabletka na radość.
Popędziły galopem nog...
Okno samochodu maluje
mój dzień na zielono
Zieleni mi lasem i polem,
zieleni me myśli i serce,
błyskają paciorki listkowe,
mech liże korę zmurszałym
zielonym jęzorem.
Okno samochodu maluje
mój dzień na zielono.
Zieleni mi znakiem przydrożnym
szmaragdzi trawiastym dywanem.
Lubię tak jechać wpatrzona...
Chętnie dotykam powietrza
niby go nie ma a jest
Czuję je gdy pogoda wietrzna
gdy tańczą gałęzie drzew.
Wkładam w nieboskłon rękę
głaszczę po grzywie wiatr
unosi sukienkę figlarnie
przyjaźnię się z nim od lat.
Jestem spadającą gwiazdą
W poświacie warkocza
niosę wplecione energię
i żar pożądania
Moja droga zbyt krótka
aby była czymś więcej
niż światłem.
Jestem spadającą gwiazdą
- warkoczem wspomnienia
o sobie samej.
Jeśli Ci zabłysnę błyskiem,
przeniknę myślą w Twej głowie
- będę spadającą gwiazdą
spełnioną w zamyśle
zalśnienia w Tobie.
Myśli moje śmiesznie niedojrzałe
jak jabłka wiecznie zielone.
Serce płochliwe lecz silne,
Dłonie pamiętają delikatność
Chcę biegać po łące, pasać
po ludzkim pastwisku
Harcować, brykać
i frunąć w siebie,
w sobie, w ...
och- jak znane mi są wyprawy gigantów rodzinnych gdziekolwiek.
Kiedy wszyscy są już zapakowani do samochodu (też giganta) rodzicom zazwyczaj pot zalewa skronie.
Przed wyjściem ubrać wiercącą się bandę, odsikać poszczególne osobniki,porozumieć się w kwestiach zmian w ubiorze wg. gustów jednostek, wyładować tony zabawek skrzętnie pochowanych po kieszeniach i obowiązkowo pękatych plecaczkac...
Myślisz mój Przyjacielu,
że czas Ciebie ominie,
zdążysz ze wszystkim co ważne.
Popatrz właśnie
umknęła spod stopy
taka zmarnowana chwila.
Żyj dziś - wierz mi.
Śmiej się, decyduj,
nie myśl nad myślą,
wydumasz przestrzeń
kiedy już przeminie.