20 maja
Przed wyjazdem do Monako

Przed wyjazdem do Monako

Królu, przed wyjazdem staję przed Tobą niepewnie, motylą dłonią poznaję dotyk skóry twarzy, biorę ją w posiadanie zmysłów, udomawiam się w niej... To ważny moment, w płochliwym skupieniu doświadczam kim jesteś... czytam z tęczówki śmiechy i żale, spoglądam w ich studnię - jak głęboka... już wiem. ...jeszcze tylko lęk - co widzisz w odbiciu... Monako czy nicość, Monako czy zmiesz...
panna nikt

panna nikt

Kiedy zniknę panna nikt będzie dzień zwyczajnie prosty może mniej wygodny wyda się dom może przez chwilę nikt nie poda soli Kiedy zniknę panna nikt zabraknie cienia na podłodze nie potkniesz się o mój but nie wyręczysz się mną w niczym Lecz tak małe wydarzenie zdziwi Cię błahością kiedy zniknę panna nikt będę dla siebie inną jakością
hołd przyjaźni

hołd przyjaźni

Przyjacielu przejrzysty, przyjacielu cichy i trwały jesteś przy mnie przez te wszystkie lata. Jesteś radą, ciepłem, słowem, jesteś mimo wszystko. Brakuje mi Ciebie bliżej, twego zrozumienia, twojej spokojnej rady, rozumiejącego spojrzenia, utulenia bez podszewki seksu. Ty to potrafisz. Nie wyciągasz ręki do piersi tylko słuchasz, nie namawiasz do zdrady. Jesteś ciepłem i lekarstwem:...
ja

ja

Kiedy się zjawiłeś myślałam, że jesteś moją spadającą gwiazdą. W pysze i próżności myślałam - dla mnie! hola, hola moja pani!... Zimny deszcz niespełnionej obietnicy zmył głupawy uśmiech naiwności z twarzy: być może gwiazda, być może spadająca... W wypalonej iskierce siebie już nie widzę! Te dwa kroki nad ziemią tak przyjemne, idylla zmysłów, tabletka na radość. Popędziły galopem nog...
podróż

podróż

Okno samochodu maluje mój dzień na zielono Zieleni mi lasem i polem, zieleni me myśli i serce, błyskają paciorki listkowe, mech liże korę zmurszałym zielonym jęzorem. Okno samochodu maluje mój dzień na zielono. Zieleni mi znakiem przydrożnym szmaragdzi trawiastym dywanem. Lubię tak jechać wpatrzona...
spacer

spacer

Chętnie dotykam powietrza niby go nie ma a jest Czuję je gdy pogoda wietrzna gdy tańczą gałęzie drzew. Wkładam w nieboskłon rękę głaszczę po grzywie wiatr unosi sukienkę figlarnie przyjaźnię się z nim od lat.
kosmos

kosmos

Jestem spadającą gwiazdą W poświacie warkocza niosę wplecione energię i żar pożądania Moja droga zbyt krótka aby była czymś więcej niż światłem. Jestem spadającą gwiazdą - warkoczem wspomnienia o sobie samej. Jeśli Ci zabłysnę błyskiem, przeniknę myślą w Twej głowie - będę spadającą gwiazdą spełnioną w zamyśle zalśnienia w Tobie.
...

...

Myśli moje śmiesznie niedojrzałe jak jabłka wiecznie zielone. Serce płochliwe lecz silne, Dłonie pamiętają delikatność Chcę biegać po łące, pasać po ludzkim pastwisku Harcować, brykać i frunąć w siebie, w sobie, w ...
u wielodzietnych mimo wszystko...

u wielodzietnych mimo wszystko...

och- jak znane mi są wyprawy gigantów rodzinnych gdziekolwiek. Kiedy wszyscy są już zapakowani do samochodu (też giganta) rodzicom zazwyczaj pot zalewa skronie. Przed wyjściem ubrać wiercącą się bandę, odsikać poszczególne osobniki,porozumieć się w kwestiach zmian w ubiorze wg. gustów jednostek, wyładować tony zabawek skrzętnie pochowanych po kieszeniach i obowiązkowo pękatych plecaczkac...
mała rada

mała rada

Myślisz mój Przyjacielu, że czas Ciebie ominie, zdążysz ze wszystkim co ważne. Popatrz właśnie umknęła spod stopy taka zmarnowana chwila. Żyj dziś - wierz mi. Śmiej się, decyduj, nie myśl nad myślą, wydumasz przestrzeń kiedy już przeminie.